Ogólnopolskie Zawody Rzutowe Młodzieżyw Namysłowie
2.10.2011 r.
             

    Fotki Organizatorów           Fotki Piotrka Sapigórskiego          Wyniki zawodów       

Debiut GOBIO

OGÓLNOPOLSKIE TOWARZYSKIE ZAWODY
w WĘDKARSTWIE RZUTOWYM
Namysłów 02.10.2011r.

To że Gobio jest "świeżą" drużyną nikt nie ma wątpliwości. To, że złapaliśmy
tzw. "bakcyla" w wędkarstwie rzutowym również nie podlega dyskusji. Przygoda z
castingiem zaczęła się Lubrzy podczas 18 Okręgowego Turnieju Młodzieżowego. To
właśnie tam dotarły do nas pierwsze informacje, jak również oddaliśmy pierwsze swoje
rzuty. Atmosfera jaka została stworzona przez organizatorów wycieczki sprzyjała ku temu,
by chcieć więcej wiedzieć na temat tego sportu.
Dzięki uprzejmości wielu kolegów i młodzieży chętnie udzielających wskazówek
nie tylko naszym juniorom ale także i ich opiekunkom, a także praktycznych pokazów
i pomocy, wędkarstwo rzutowe zagościło w naszych sercach na dłużej niż chwilowe
zauroczenie.
I choć niektórym właśnie tak się wydawało, rzeczywistość pokazała,
że "dziewczyny" z Gobio wzięły sprawy w swoje ręce. Dzięki pomocy osobom
zaangażowanym udało się, aby drużyna zaczęła rozwijać swoje młodziutkie skrzydła i
poznawać tajniki tegoż sportu. Otrzymaliśmy swoje upragnione wędki. Tak to był czas
radości i nadziei na to, by zostały one wykorzystane w najbardziej owocny sposób.
Zawodnicy przystąpili oficjalnie do treningu i uczenia się podstaw rzutowych. I tak zaczęły
się pojawiać zaproszenia na kolejne zawody a nawet pokazy. Kadeci na początku pod
okiem swych mam "instruktorek", a z czasem pod fachową opieką Krzysztofa Hładika
zaczęli malutkimi kroczkami pokonywać swoje poprzednie wyniki. Jaka radość w drużynie
pojawiała się gdy mogliśmy powiedzieć, że znowu poszło o krok lepiej. Tak rodziła się
miłość do tego sportu, odkrywczo i zaskakująco. Pozytywne emocje jakie towarzyszyły
przy każdym kolejnym wyjeździe, spowodowały iż "dziewczyny" wpadły na szalony
pomysł aby urządzić "u siebie" coś w rodzaju treningu pod okiem fachowców. Pomysł
rodził się długo, przekształcany był na wiele sposobów, gdy rozmowy zaczęły przybierać
poważniejszy oddźwięk i stało się realne że Namysłowskie Gobio organizuje zawody,
bardziej niż zwykle zauważyć można było zaangażowanie wszystkich tym faktem
zainteresowanych. Tutaj należą się podziękowania dla v-ce Prezesa koła Józefa Kulesy za
osobiste zaangażowanie i nadzór nad początkami rozwoju spraw związanych z
zorganizowaniem zawodów jak i powstaniem drużyny. Dużą cierpliwością wykazał się sam
pan Prezes Wojciech Zając, za co również należą się brawa. Wszystko stało się jasne,
dopięte zostały ostatnie uzgodnienia. Oficjalnie podczas Ogólnopolskich Zawodów
Rzutowych "Pierwszy Krok" w Krapkowicach, organizowanych przez Okręg PZW Opole,
mogliśmy przekazać informację i zaprosić wszystkich do Namysłowa. Tego się jednak nie
spodziewaliśmy i miłym sporym zaskoczeniem był odzew zapowiadanych uczestników
szykujących się do wzięcia udziału w tej imprezie. I tak z zawodów Okręgowych zrobiły się
Ogólnopolskie Zawody Towarzyskie. Rozpoczęto więc przygotowania. Pierwszym planem
było boisko przy szkole nr 4 w Namysłowie. Nowoczesne, piękne, niestety nieodpowiednie
akurat do tej dyscypliny sportowej. Nerwowa atmosfera dawała czasami o sobie znać,

mimo tego przeszkody jakie pojawiały się na drodze udawało się pokonywać. Burza
mózgów i pomysł aby zorganizować imprezę na Błoniach, cała drużyna z prezesem na
czele wyruszyła, aby zaakceptować. Zgodnie stwierdziliśmy, iż to jest właściwe miejsce.
Wymagało ono przygotowań, jednak praca nie odstraszyła nas. Trzeba było przygotować
teren, skoszoną trawę pozgrabiać. Nie dyskutując zabraliśmy się do pracy. Ile zabawy i
śmiechu przy tym było. To był fajny czas, tym bardziej, że wiedzieliśmy dla jakiego
powodu tam jesteśmy. Na zakończenie pracy urządzono szalone zabawy w sianie. Radość
udzieliła się wszystkim. Z wielkimi nadziejami i dumą patrzyliśmy na boisko i
wyobrażaliśmy sobie planując gdzie, która konkurencja będzie mogła być rozgrywana.
Wielki uśmiech tym śmielej pojawiał się na buzi, gdy kolejne drużyny zgłaszały swą
obecność. W sumie zostało zgłoszonych 49 uczestników. Wystartowało 14 drużyn z kraju,
m.in. Okręg Mazowiecki –Błonie, Sochaczew, Bydgoszcz, Częstochowa, Poznań i nasza
licznie zgromadzona Opolszczyzna.
A więc stało się ….Niedziela 02.10.2011 r. Ogólnopolskie Zawody Towarzyskie
wędkarstwie Rzutowym. Brzmi dumnie. Tak też się czujemy. Daliśmy z siebie to co
mogliśmy, aby każdy kto przybył wyjechał z zadowoleniem i chęcią powrotu.
Poranek przywitał nas dość gęstą mgłą. Jako organizatorzy spotkaliśmy się wcześniej, aby
przygotować wszystko co niezbędne do rozpoczęcia imprezy. Nikt nie stał z założonymi
rękami, każdy znalazł coś dla siebie by móc pomóc.
"Chłopaki " z Katowic profesjonalnie zajęli się rozkładaniem boiska i przygotowaniem
sekretariatu. W powietrzu roznosił się zapach świeżej gorącej kawy. Zaczęli pojawiać się
pierwsi zawodnicy wraz z opiekunami. Ciepłe przywitania po czym pierwsze odznaczone
miejsca na liście obecności. Każda zgłoszona drużyna otrzymała od organizatorów
reklamówkę ze słodyczami. Boisko zaczęło się zapełniać. Czas przygotowań dobiegał
końca, wielu z przybyłych zaangażowało się w pomoc, za co serdecznie dziękujemy kochani
koledzy i koleżanki.
Godzina 800
Nawet nie wiadomo kiedy usłyszeliśmy bijące dzwony z ratuszowej
wieży. Czas rozpocząć plan zawodów. Rano miał się odbyć pokaz kol. Natalii Pecyny,
dochodząc jednak do porozumienia przełożony został na późniejszą godzinę co okazało
się dobrym rozwiązaniem. Słonko bowiem długo przebijało się przez chmury. Według
planu niezmienne zostało szkolenie na sędziów rzutowych przeprowadzone przez kol.
Krzysztofa Chwastka. Dokładnie omówione zostały przepisy dotyczące sędziowania przy
każdej z rozgrywanej konkurencji. Przyszli sędziowie przyglądali się i z zaciekawieniem
słuchali tego co tłumaczył szkolący kol. Krzysztof. Zainteresowanie rodziło pytania,
wywiązywały się dyskusje na które bezproblemowo odpowiadał szkolący. Przygotowywani
sędziowie dowiedzieli się m.in. jakie obowiązują ich zasady, w jaki sposób sprawiedliwie
i bezkonfliktowo rozwiązywać sporne sytuacje dotyczące rzutów zawodnika, jak oceniać
i w jaki sposób sprawnie wpisywać poszczególne wyniki do książeczek zawodników.
Gdy szkolenie dobiegło końca, poproszono by każda z drużyn zajęła swoje przygotowane
miejsce. Uroczystość oficjalnie otwarł Prezes koła GOBIO Wojciech Zając. Przyjaźnie
witając każdego z przybyłych gości. Następnie głos zabrał sędzia główny kol. Krzysztof
Chwastek, przedstawiając harmonogram i organizację całych zawodów. Po kilku chwilach
swoją obecnością zaszczycił wszystkich także wiceprezes Zarządu Okręgu Opole Jan
Glück, który równie serdecznie i ciepło przywitał zebrane drużyny. Przez cały czas
trwania zawodów Pan Jan przyglądał się rozgrywanym konkurencjom, kibicując każdemu
zawodnikowi. Przyjmując zaproszenie, próbował także osobiście swych sił w jednej z

konkurencji. Atmosfera jaką dawało się wyczuć była przyjazna i upływała w radosnym
tempie. Sędziowie, którzy rano przechodzili szkolenie mogli w praktyce wykorzystać
swoją zdobytą wiedzę, pod okiem doświadczonych sędziów. Każdą z trzech rozgrywanych
konkurencji mogli w praktyce przeżyć i przyjrzeć się by nabyć potrzebnych umiejętności.
Po sprawnie zakończonych dwóch konkurencjach: Spinning sprawnościowy 7,5 g i
Spinning Cel 7,5 g przyszedł czas na zapowiadany pokaz rzutu tzw. "muchą".
Na specjalnie wykonanym podeście (przez Krzysia- trenera drużyny Gobio) kol. Natalia
Pecyna wykonywała swój pokaz. Raz po raz wędką z precyzyjna uwagą i skupieniem
rzucała do wcześniej rozłożonych specjalnych basenów Podziw udzielał się podczas
precyzyjnych rzutów. Znaleźli się także chętni by zmierzyć swe siły w takowych rzutach.
Całość komentował kol. Zbigniew Mośko. Gromkie brawa rozległy się, by osobiście
podziękować za udany pokaz.
O godzinie 1200 nadjechał obiad. Rozłożone pod gołym niebem stoły i ławki, szybko
zapełniały się. Dobrze jest zjeść obiadek na świeżym powietrzu - takie opinie słyszeliśmy
od zaprzyjaźnionych kół. Po skończonym posiłku pozostał czas na kawę i herbatę oraz
ciastko. Miło było widzieć zadowolone twarze młodzieży i ich opiekunów.
Pozostała jedna konkurencja do rozegrania a mianowicie odległość spinningowa
7,5g. Sędzia główny zapowiedział koniec przerwy, drużyny ustawiły się na swoich
stanowiskach. Po potwierdzeniu gotowości rozpoczęto rozgrywki ostatniej konkurencji.
Słońce już wyraźnie dawało o sobie znać i ogrzewało swoimi promykami. Podczas
tej konkurencji dojechał także Burmistrz Namysłowa Pan Krzysztof Kuchczyński i
obserwował sprawność młodych ludzi.
Z podziwem wypowiadał się na temat tego, co prezentowali swoimi umiejętnościami
zawodnicy. Przypomnieć należałoby także, że zawody odbywały się pod honorowym
patronatem Pana Burmistrza Namysłowa. Ostatnie rzuty pozostawały do oddania by móc
podliczać wyniki. Wielki ukłon w stronę sekretariatu prowadzonego przez kol. Krzysztofa
Chwastka, za sprawność dokładność i profesjonalizm.
Rozgrywki zostały zakończone. Pozostało podliczanie wyników i przygotowanie do
ceremonii odznaczenia najlepszych zawodników.
Nagrodzono zwycięzców poszczególnych kategorii, a także wręczono puchar ufundowany
przez Pana Wiesława Misia, Przewodniczącego Rady ds. Młodzieży przy Zarządzie
Głównym Polskiego Związku Wędkarskiego, dla najlepszego zawodnika całych zawodów
którym został Wiktor Smolarek z drużyny Poznania uzyskując bardzo dobry wynik 251,43
pkt.
Zwyczajem Organizatorów zawodów z Gogolina i Krapkowic pucharem nagrodzono także
najmłodszego uczestnika zawodów którym został 8-letni Marcel Czapczyk.
Nowością jest także system wręczania nagród. Ponieważ zwycięzcy otrzymali puchary i
dyplomy, nagrody wręczano w drodze losowania, czyli mogli otrzymać je także Ci którzy
zajęli odległe miejsca.
Na koniec poproszono wszystkich nowo przeszkolonych sędziów i uroczyście wręczono im
licencje sędziów rzutowych.
Miejmy nadzieję, że takiego typu zawody organizowane będą częściej, oraz że
wędkarstwo rzutowe zdobędzie o wiele więcej zwolenników niż ma dotychczas. Pojawiły
się nawet propozycje z innych kół Okręgu Opolskiego na zorganizowanie podobnych
zawodów w przyszłym roku. Nawet sam Prezes Klubu Gobio potwierdził że będzie się
starał w preliminarzu na przyszły rok zabezpieczyć większe pieniądze dla sekcji rzutowej i

wprowadzić te zawody już na stałe do kalendarza imprez koła. A Pan Burmistrz Namysłowa
Krzysztof Kuchczyńki powiedział "…Wielu nie wie, że wędką można fajnie bawić się
nawet na łące…". Mam nadzieję, że po takich słowach możemy liczyć na wsparcie władz
samorządowych w przyszłości gdy Koło PZW Namysłów GOBIO będzie organizowało
kolejne zawody promujące casting na ziemi opolskiej.
Tym pozytywnym akcentem zakończę relację z Ogólnopolskich Zawodów Towarzyskich
w Wędkarstwie Rzutowym, które odbyły się w Namysłowie na Błoniach nad Widawą.

Zrelacjonowała Anna Kulesa