60-te Indywidualne Mistrzostwa Polski
Białystok 16-19.08.2012 r.


          FOTKI              WYNIKI / RESULTS   

Jubileuszowe święto wędkarstwa rzutowego

 

            Okręg białostocki PZW po raz trzeci w historii podjął się zorganizowania indywidualnych mistrzostw Polski w wędkarstwie rzutowym (poprzednio w latach 1974 i 2006). Tym razem zadanie miał trudniejsze w związku z jubileuszowym świętem polskiego wędkarstwa rzutowego, jakim są najważniejsze w Polsce zawody w tej dyscyplinie sportu wędkarskiego. Wybór organizatora okazał się strzałem w „10”. Działacze okręgu białostockiego PZW zorganizowali bowiem imprezę na poziomie, którego nie powstydziliby się organizatorzy mistrzostw świata, czy rzutowych mistrzostw Polski nr …100.
            Ale po kolei.
            Na arenę mistrzostw wybrano stadion lekkoatletyczny MOSiR w Białymstoku z tartanową bieżnią i takim samym otoczeniem płyty boiska, które zresztą przysporzyło organizatorom i sędziom kłopotów, o czym dalej. W bezpośrednim sąsiedztwie stadionu była też baza noclegowa i gastronomiczna mistrzostw w postaci komfortowego Hotelu Białystok, gdzie jednak – z powodu rekordowej w ciągu ostatniego ćwierćwiecza obsady mistrzostw (87 zawodników z 14 okręgów oraz gościnnie z dalekiej Australii) - nie zmieściły się reprezentacje wszystkich okręgów, co było powodem pewnych uciążliwości, zniesionych jednak mężnie przez reprezentantów 4 okręgów, które najpóźniej zgłosiły swój udział w MP.
W czasie uroczystości otwarcia mistrzostw uczestników przywitał odświętnie udekorowany stadion pełen banerów reklamowych, flag, plakatów itp., z których największe wrażenie robił długi na ok. 50 metrów (!) napis informujący o odbywających się mistrzostwach Polski. Uczestnicy przedefilowali dookoła murawy przy dźwiękach orkiestry, prowadzeni przez urocze dziewczęta z  zespołu mażoretek z Białegostoku, który zaprezentował również kilka układów tanecznych. Na trybunie honorowej uczestników mistrzostw przywitali znamienici goście w osobach Prezesa Zarządu Głównego PZW Eugeniusza Grabowskiego, Prezesa Okręgu Białostockiego PZW Ryszarda Broniszewskiego, Prezesów i wiceprezesów okręgów PZW w Bydgoszczy (Leszek Orzechowski) i w Opolu (Wiesław Miś), a także Dyrektora Biura ZG PZW Władysława Waligóry. W czasie prezentacji poszczególnych reprezentacji Dyrektor Biura ZO Białystok Jerzy Łucki prowadzący uroczystość ze swadą i swobodą, przedstawił najbardziej utytułowanych polskich zawodników, a także nestorów i działaczy naszego sportu. W tej pierwszej grupie znalazła się trójka naszych aktualnych mistrzów świata seniorów w castingu, tj. Magdalena Kuza i Jan Kita z okręgu kieleckiego PZW oraz Włodzimierz Targosz z okręgu PZW Poznań. Przedstawiony został też najstarszy uczestnik mistrzostw Paweł Polakowski z okręgu Toruń. Najlepsi z reprezentantów gospodarzy, Joanna Brzyska i Patryk Żakowski wciągnęli na maszt unikalną flagę PZW, specjalnie przygotowaną na Mistrzostwa Polski. Po okolicznościowych przemówieniach Prezesów Eugeniusza Grabowskiego i Ryszarda Broniszewskiego, Paulina Krzyżanowska (okręg Katowice) i Mirosław Nos z Gródka, złożyli przyrzeczenia  w imieniu zawodników i sędziów. Następnie przy dźwiękach hymnu narodowego flagę państwową na maszt wciągnęli ubiegłoroczni mistrzowie Polski w 5-boju w kat. seniorów, kobiet i juniorek (Jacek Kuza, Natalia Pecyna i Magdalena Kuza).
            Po uroczystości otwarcia mistrzostw odbyła się burzliwa odprawa sędziego głównego z kierownikami reprezentacji. Najwięcej dyskusji wzbudziła kwestia ilości i równorzędności rzutni do konkurencji odległościowych, wynikła z faktu, że nie wszystkie zaplanowane rzutnie mieściły się na murawie stadionu. Ostatecznie zgodzono się, że mimo tego, iż skrajne rzutnie częściowo położone były na tartanie, a nie na trawie, zawody zostaną rozegrane na czterech rzutniach do odległości jednoręcznych i dwóch do odległości oburęcznych.
            Rywalizacja najlepszych w Polsce zawodników była bardzo zacięta, zwłaszcza w kategorii seniorów, co zaowocowało walką do ostatniego rzutu, minimalnymi różnicami decydującymi o podziale medali, a także złożeniem kilku protestów.
            Mimo zaakceptowania na odprawie kierowników ekip i poprzez przystąpienie do konkurencji, sposobu ustawienia rzutni nr 4 do odległości muchowej jednoręcznej, kierownik reprezentacji okręgu katowickiego złożył protest dotyczący stałych elementów wyposażenia lekkoatletycznego boiska, które miały przeszkadzać w rzutach zawodnikowi tej reprezentacji Markowi Nodze. Protest ten został początkowo uwzględniony przez sędziego głównego zawodów Artura Kalinowskiego z okręgu toruńskiego, który na życzenie zawodnika zezwolił na powtórzenie wszystkich rzutów w odległości muchowej po ukończeniu tej konkurencji przez wszystkich zawodników. W efekcie zawodnik i sędziowie z rzutni nr 4 przystąpili do rozgrywania powtórzonej konkurencji. W międzyczasie do Komisji Odwoławczej wpłynęły protesty kierowników kilku reprezentacji przeciwko dopuszczeniu do ponownego rozgrywania całej konkurencji przez zawodnika Marka Nogę w sytuacji, gdy przystąpił on do konkurencji nie kwestionując sposobu rozłożenia rzutni, a ponadto w  innym czasie, niż pozostali zawodnicy z kategorii seniorów, z którymi rywalizował. W czasie trwającej, powtarzanej konkurencji przez zawodnika Marka Nogę, doszło do kolejnej spornej sytuacji. Jeden z ostatnich rzutów tego zawodnika okazał się dłuższy od dotychczasowych dwóch rzutów. Sędzia punktowy wyjął znacznik krótszego, dotychczasowego rzutu, aby zaznaczyć najdłuższy rzut, po czym okazało się, że rzut jest nieważny, ponieważ zawodnik rzucił bez muchy. Powstała wówczas wątpliwość, jak oznaczyć wyciągnięty, krótszy rzut. Sugestie sędziów  i innych obserwatorów (wszystko działo się na oczach widowni na najbliższej względem trybun rzutni nr 4) wskazujących przybliżoną odległość tego rzutu (wyraźnie poniżej 50 metrów), nie spotkały się z akceptacją zawodnika, który chciał rzucać po raz trzeci.  Gdy okazało się, że osiągnięty w powtórzonej konkurencji wynik jest gorszy, niż ten który zawodnik uzyskał za pierwszym razem, zdecydował się on na wycofanie protestu chcąc zachować lepszy wynik, który wcześniej oprotestował. Tak też ostatecznie się stało, na co wpływ miało również uwzględnienie wspomnianych protestów kierowników kilku reprezentacji. Całe opisane zamieszanie zabrało około godziny z napiętego harmonogramu mistrzostw, wywołało liczne negatywne komentarze oraz wyraźnie zaciążyło na sportowej atmosferze zawodów.
            Wcześniej, w czasie rozgrywania konkurencji nr 1 skish muchowy uwzględnione zostały protesty dwojga zawodników z okręgu mazowieckiego PZW, którym na skutek pozostawienia na jednej z rzutni skisha muchowego w trakcie konkurencji, przeszkadzających w rzutach linek oznaczających boiska do odległości muchowej z powodu niejednolitej oceny ich rzutów przez dwójkę sędziów punktowych - pozwolono powtórzyć całą konkurencję.
            Po zakończeniu sportowych zmagań mistrzem Polski w 5-boju w kategorii seniorów okazał się po raz 7 w karierze, jedyny polski mistrz świata w tym najbardziej prestiżowym wieloboju – Włodzimierz Targosz z okręgu Poznań. Wyprzedził  on innych doświadczonych zawodników, wielokrotnych medalistów mistrzostw Polski, Jacka Kuzę z okręgu Kielce i Janusza Paprzyckiego z okręgu Legnica. Marek Noga zajął ostatecznie w 5-boju IV miejsce. Wyniki najważniejszej klasyfikacji mistrzostw w kat. seniorów pokazały, że w dalszym ciągu „starzy” mistrzowie, mimo ataków ze strony licznej młodzieży, są niepokonani na najważniejszej krajowej imprezie. Dość powiedzieć, że od 1996 r. mistrzami Polski w 5- boju wśród seniorów zostawali tylko 4 zawodnicy: W. Targosz 7 razy, Jacek Kuza 6 razy, M. Noga 3 razy i Paweł Stopa 1 raz. 
            W kat. kobiet tytuł sprzed roku obroniła Natalia Pecyna z okręgu bydgoskiego, pokonując swoją wielką rywalkę i koleżankę z drużyny narodowej, Magdę Kuzę, dla której był to pierwszy start w wyższej kategorii wiekowej i pierwsza porażka w mistrzostwach Polski w 5-boju, a wcześniej w 3-boju - od 5 lat. Trzecie miejsce zajęła Joanna Brzyska, ku zadowoleniu miejscowych kibiców i działaczy.
            Wśród juniorów rywalizację zdominował ubiegłoroczny wicemistrz Polski Karol Sapigórski uzyskując wynik, który dałby mu II miejsce wśród seniorów (486, 46 pkt). Jest więc nadzieja, że gdy 17-letni Karol dorośnie, zluzuje na czołowych miejscach „starych” mistrzów. „Srebro” i „brąz” wśród juniorów zdobyli Dominik Łój z okręgu bydgoskiego i Patryk Żakowski z okręgu białostockiego, dla których była to rehabilitacja za słabsze wynik na ubiegłorocznych mistrzostwach świata juniorów, mistrzostwach Polski i tegorocznych występach na zawodach pucharowych. W 3-boju srebro zdobył Krzysztof Matwiejczuk z okręgu zamojskiego, co nie było zaskoczeniem, gdyż ten 15-letni, utalentowany zawodnik, ubiegłoroczny mistrz Polski wśród kadetów, zdobył w tym roku dla Polski jedyny indywidualny medal mistrzostw świata juniorów, właśnie w jednej z konkurencji 3 – boju tj. w skishu spinningowym.
            W kategorii juniorek nie było niespodzianki. Dwie najlepsze w tym roku zawodniczki, Oliwia Mośko (Katowice) i Eliza Pecyna (Bydgoszcz), zajęły dwa pierwsze miejsca i to zarówno w 5-boju, jak i w 3-boju spinningowym, medalowanym na mistrzostwach Polski ze względu na potrzebę umożliwienia walki o medale również reprezentantom okręgów, w których konkurencje muchowe nie są jeszcze uprawiane. Z możliwości tej skorzystała Natalia Makaruk, która zdobyła historyczny, bo pierwszy w dyscyplinie rzutowej medal dla okręgu lubelskiego PZW. Brawo dla Natalii i jej trenera Stanisława Tanikowskiego !
            Trzecie miejsce w juniorkach w 5-boju zajęła Kornelia Halicka z okręgu białostockiego, potwierdzając w ten sposób zasadność nominowania jej do drużyny juniorek na mistrzostwa świata, które odbyły się w lipcu w Chorwacji. Na uwagę zasługuje też wysokie miejsce i niezły wynik w 5-boju (344,455 pkt) Magdaleny Jasińskiej z okręgu mazowieckiego, która startowała już w wędkarskich mistrzostwach świata, ale w …spławiku ! Wygląda na to, że 14-letnia Magda i jej trenerzy będą mięli niedługo dylemat, w jakiej dyscyplinie sportu wędkarskiego ma ona większe szanse na międzynarodową karierę. Życzymy trafnego wyboru. 
            Rywalizacja w kategorii kadetów, którzy walczą o medale w 3-boju spinningowym pokazała, że poziom w tej kategorii bardzo się podniósł. Świadczy o tym m. in. fakt, że mimo bardzo niesprzyjających warunków wietrznych w odległości spinningowej (przeciwny lub boczny wiatr), wszyscy startujący uzyskali minimum punktowe uprawniające do startu na mistrzostwach Polski w tej kategorii (130 pkt), a wysoki wynik powyżej 200 punktów uzyskało aż 16 zawodników. Widać tu efekty intensywnych treningów i rywalizacji na różnych zawodach dla najmłodszych organizowanych w PZW (olimpiady młodzieży w sportach wędkarskich organizowane przez Radę ds. Młodzieży przy ZG PZW, ogólnopolskie zawody „Pierwszy Krok” i inne). Medale mistrzostw Polski w tej kategorii zdobyli: Michał Sapigórski z okręgu mazowieckiego PZW (pierwszy złoty medal w rzucie dla tego okręgu od lat 90-tych !), Maciej Witczak z Poznania (brawa dla trenera zawodników ze Śremu Andrzeja Ulanowskiego za konsekwentną i skuteczną pracę z liczną grupą młodzieży !) i Macieja Wróblewskiego z Białegostoku, który po wygraniu wśród kadetów wszystkich tegorocznych zawodów, w jakich startował, nie wytrzymał chyba presji pozycji faworyta i reprezentanta gospodarzy.
            W 2-boju multi seniorów niespodziewanie przegrał faworyt, aktualny mistrz świata w skishu multi i wicemistrz świata w odległości multi, Jan Kita z okręgu kieleckiego PZW. Pokonał go zaledwie o 0,13 pkt tj. o 9 cm rzutu Marek Noga, dzięki uzyskaniu w skishu multi maksymalnego wyniku 100 pkt. Brązowy medal zdobył Paweł Sobota (Katowice), dla którego był to pierwszy medal mistrzostw Polski w kat. seniorów.
W kategorii kobiet trwającą od lat dominację potwierdziła aktualna mistrzyni świata w odległości multi Magda Kuza. Po raz 6 z rzędu zdobyła ona złoto z przewagą 14 punktów nad niespodziewaną zdobywczynią srebrnego medalu, Jagodą Żebrowską (Kielce) i Pauliną Krzyżanowską (Katowice).
W rozegranym w sobotę dziesiątym i ostatnim medalowanym wieloboju mistrzostw, tj. 2-boju odległościowym złoty medal zdobył Włodzimierz Targosz, zostając w ten sposób najlepszym zawodnikiem 60 Jubileuszowych Mistrzostw Polski (2 złote medale i najwyższe wynik punktowe w nieoficjalnej łącznej klasyfikacji 9-boju, obejmującego wszystkie rozegrane konkurencje). Srebro zdobył J. Kuza, który w oburęcznej odległości spinningowej ciężarkiem 18 gram oddał najdłuższy rzut mistrzostw (98,65 m). Brąz przypadł M. Nodze.
            Mistrzostwa cieszyły się sporym zainteresowaniem mediów i białostockiej publiczności. Migawki z mistrzostw zrealizowały telewizje TVP - 1 Białystok i TVN 24. Liczni dziennikarze przeprowadzali wywiady z naszymi mistrzami oraz opisywali przebieg i wyniki rywalizacji.          
            Wspaniałym i absolutnie niezapomnianym zwieńczeniem jubileuszowych mistrzostw Polski była ceremonia ich zakończenia zorganizowana w Augustowie nad jeziorem Białym. Poprzedził ją rejs statkiem białej floty (oddanym w całości do dyspozycji uczestników mistrzostw), po wspaniałych, niezwykle czystych i urokliwych mazurskich jeziorach Studzienicznym, Białym i Białym Krechowieckim położonych w otoczeniu puszczy Augustowskiej, z przepłynięciem przez jedną ze śluz zbudowanych  na szlaku Kanału Augustowskiego. Uczestnicy mistrzostw skorzystali też licznie z przyjemności samodzielnego pływania po jeziorze kajakami, rowerami wodnymi i wpław. Sama ceremonia odbyła się na zakotwiczonym nad jeziorem statku-restauracji, gdzie na górnym pokładzie ustawiono górujące nad otoczeniem podium i flagi narodowe oraz związkowe. Uczestnicy mistrzostw zgromadzeni tuż obok nad brzegiem jeziora mogli podziwiać w pełnej krasie najlepszych zawodników w poszczególnych kategoriach i konkurencjach. Dzięki hojności licznych sponsorów (wielkie podziękowania !) nagrodzono okazałymi nagrodami, w dużej części dopasowanymi do potrzeb rzutowców, po 6 najlepszych zawodników w każdej kategorii i wieloboju. W czasie dekoracji mistrzów Polski w najbardziej prestiżowym 5-boju odegrano hymn narodowy. Organizatorzy przekazali uroczyście ściągniętą flagę PZW przedstawicielowi okręgu tarnobrzeskiego, który w 2013 roku zorganizuje w Sandomierzu kolejne mistrzostwa. Odbierając flagę kolega Waldemar Stąpór powiedział, że choć niezwykle trudno będzie dorównać tegorocznym organizatorom mistrzostw Polski, zostanie uczynione wszystko, aby się to udało.
            Następnie zabrał głos przybyły na ceremonię Prezes Okręgu PZW w Opolu Marian Magdziarz, który dziękując uhonorowanym przez ten okręg medalami za zasługi dla wędkarstwa opolskiego kolegom Włodzimierzowi Targoszowi, Jackowi Kuzie, Krzysztofowi Chwastkowi i Zbigniewowi Mośce, zadeklarował chęć zorganizowania kolejnych mistrzostw Polski w 2014 roku. Deklaracja został przyjęta aplauzem. Po wygłoszeniu tradycyjnej formuły zamykającej mistrzostwa, przy dźwiękach Mazurka Dąbrowskiego tegoroczni mistrzowie Polski w kat. seniorów, juniorów i kobiet ściągnęli flagę narodową. W czasie grilowej kolacji serwowanej na miejscu, uczestnicy zawodów długo wspominali pełne wrażeń i emocji trzy dni 60 Jubileuszowych Indywidualnych Mistrzostw Polski w wędkarstwie rzutowym.
            Trudno wymienić wszystkie osoby, które przyczyniły się do zorganizowania tak udanego jubileuszowego święta polskiego wędkarstwa rzutowego. W zgodnej opinii zawodników na wymienienie zasługuje jednak niedosypiający z powodu nawału obowiązków, rozrywany przez wszystkich, załatwiający coś ciągle, ale niezawodny i profesjonalny Wiceprezes ZO PZW w Białymstoku Dariusz Dziemianowicz. Nic dziwnego, że na zakończenie mistrzostw zawodnicy spontanicznie wyrazili swoją opinię gromkim „Dziękujemy !” dla niego i pozostałych organizatorów. Do zobaczenia za rok w Sandomierzu !