Mistrzostwa Polski 2014
Opole- Gogolin 14-16.08.2014r.

W Y N I K I

FOTO1 FOTO2

Kielce znowu górą !

            Zawodnicy okręgu kieleckiego PZW zdominowali rywalizację w czasie rozegranych w długi sierpniowy weekend w Gogolinie (okręg Opole) Indywidualnych Mistrzostw Polski w wędkarstwie rzutowym. 9-osobowa reprezentacja naszego okręgu zdobyła 11 medali, w tym 5, tj. połowę z wszystkich możliwych do zdobycia z najszlachetniejszego kruszcu (ponadto 5 srebrnych i 1 brązowy). W ten sposób nasi rzutowcy, po dwuletniej przerwie w latach 2012 i 2013, po raz piąty w ciągu ostatnich 7 lat wygrali klasyfikację medalową mistrzostw pokonując zawodników z okręgów: Białystok (2 zł – 1 br), Mazowsze (2 zł), Poznań (1 zł – 2 sr – 3 br), Katowice (3 sr – 1 br) i Zamość (2 br).
            Podobnie jak w latach ubiegłych największy udział w tym sukcesie miała najlepsza w historii całego PZW zawodniczka – Magdalena Kuza z Koła Busko. Ponownie zdobyła ona komplet złotych medali; po raz siódmy w karierze w 5-boju i po raz 8 z kolei w 2-boju multiplikatorowym. O ile klasa sportowa i przewaga punktowa Magdy w 5-boju nie podlegała dyskusji, to o ten drugi złoty medal musiała mocno powalczyć. Zarówno w skishu multi, jak i w odległości multi lepsze wyniki uzyskały bowiem rywalki, które jednak zanotowały „wpadki” w drugiej konkurencji tego wieloboju. W efekcie Magda zwyciężyła z przewagą tylko 3 punktów nad swoją … mamą Renatą Kuzą (koło Busko) i Donatą Żelazowską (koło Brody).
            Obie nasze zawodniczki spisały się znakomicie również w pozostałych wielobojach zdobywając komplet medali. Renata Kuza, która notuje najlepszy od wielu lat sezon, zdobyła również srebrny medal w najbardziej prestiżowym 5-boju, stając na podium po raz drugi z rzędu razem z własną córką. W efekcie Renata, wicemistrzyni Europy w skishu muchowym z 2001 r., po 13-letniej przerwie, ma realne szanse zakwalifikowania się do reprezentacji Polski na mistrzostwa świata, które odbędą się na początku września w Szamotułach.
            Donata Żelazowska, aktualna II Wicemistrzyni Świata juniorek w arenbergu z Kassel w Niemczech z lipca 2014 r., do brązu w 2-boju multi kobiet (gdzie kobiety rywalizują z juniorkami), dorzuciła 2 medale w swojej kategorii wiekowej. W 3-boju spinningowym zdobyła brązowy medal, a w 5-boju srebrny, broniąc w ten sposób swego ubiegłorocznego osiągnięcia z Mistrzostw Polski w Sandomierzu. Warto dodać, że Donata sensacyjnie oddała najdłuższy rzut mistrzostw w kategorii kobiet w odległości ciężarkiem 18 gram oburącz (90,96 metra !), pokonując o 49 centymetrów niepokonaną od lat Magdalenę Kuzę, aktualną brązową medalistkę mistrzostw świata w tej konkurencji. Na zakończenie Mistrzostw Donata, niespodziewanie, ale całkowicie zasłużenie została przez organizatorów uhonorowana tytułem … najmilszej zawodniczki mistrzostw. Jej promienny uśmiech i dziewczęca uroda doskonale uzasadnia trafność tego wyboru.
            Nie zawiedli na mistrzostwach Polski również nasi mężczyźni. Choć nie zdobyli tym razem medalu w 5-boju (najlepsze VIII miejsce zajął w nim Jacek Kuza), to powetowali sobie to niepowodzenie w dwóch pozostałych wielobojach. W 2-boju odległościowym, na który składają się oburęczne rzuty ciężarkiem 18 gram sprzętem spinningowym oraz muchą łososiową, tytuł mistrza Polski wywalczył trener reprezentacji naszego okręgu i twórca sukcesów pokoleń wędkarzy z kielecczyzny w tej dyscyplinie sportu wędkarskiego – Jacek Kuza. Warto dodać, że od 1997 roku, tj. od daty wprowadzenia medalowania tego wieloboju na mistrzostwach Polski, Jacek Kuza co roku zdobywa w nim medal. Ma ich więc już w dorobku 18 (6 zł – 9 sr – 3 br).
            Drugi medal dla naszego okręgu w 2-boju odległościowym zdobył Paweł Kita z koła w Brodach. Wynik ten Paweł osiągnął dzięki doskonałemu rzutowi ciężarkiem 18 gram na odległość 107,01 m, co było drugą odległością mistrzostw w tej konkurencji. Jeszcze bardziej Paweł zadziwił obserwatorów rzutem na odległość oburącz ciężarkiem 18 gram sprzętem multiplikatorowym. Tu już był bowiem bezkonkurencyjny osiągając odległość 111,40 m, tj. wynik lepszy od aktualnego rekordu Polski (110,25 m). Wynik ten nie został jednak uznany za nowy rekord Polski z powodu wiatru. Wspomniane rzuty Pawła (który również na ubiegłorocznych mistrzostwach Polski był najlepszy w obu oburęcznych odległościach ciężarkowych) pokazują, że zgłoszone przez niego aspiracje do startu w mistrzostwach świata w Szamotułach w konkurencjach multiplikatorowych, mają silne uzasadnienie.
            Swoją dominującą pozycję w ostatnim wieloboju rozgrywanym na mistrzostwach Polski, tj. 2-boju multi, obronił brat Pawła Kity – Jan. W przekonywujący sposób po raz drugi z rzędu wywalczył on złoty medal z przewagą ponad 12 punktów przed najlepszym z rywali. Janek uzyskał też drugi najdłuższy rzut mistrzostw w odległości multiplikatorowej (108,16 m). Jeśli dodać do tego najdłuższą odległość w tej konkurencji w kategorii kobiet Donaty Żelazowskiej, to okazuje się, że centrum szkolenia i przygotowania sprzętowego w tej niezwykle wymagającej i zaawansowanej technicznie konkurencji, znajduje się obecnie w małej miejscowości między Starachowicami i Ostrowcem Świętokrzyskim. Wtajemniczeni mówią, że spora w tym zasługa ojca Janka i Pawła – Leszka Kity, który całej trójce swoich podopiecznych przygotowuje tuningowane multiplikatory najlepszych światowych marek. Tak trzymać !
            Choć dorobku medalowego reprezentacji okręgu kieleckiego PZW na mistrzostwach Polski nie powiększył nasz najmłodszy zawodnik – 13 letni kadet Sławomir Gruszka z koła w Kazimierzy Wielkiej, to jego start również okazał się dużym, a przy tym  zupełnie niespodziewanym sukcesem. Debiutując na mistrzostwach Polski i będąc pierwszym w historii reprezentantem Koła PZW w Kazimierzy na wędkarskich mistrzostwach Polski, Sławek pokazał niezwykły, sportowy i zawodniczy charakter oraz odporność na stres. W najlepiej obsadzonej kategorii kadetów w 3-boju spinningowym, zajął on doskonałe, punktowane i nagradzane V miejsce bijąc wynikiem 235,525 pkt rekord życiowy. Sławek przegrał jedynie z „największymi” od dwóch lat w tej kategorii, tj. braćmi Michałem (dwukrotny mistrz Polski kadetów) i Patrykiem Sapigórskimi (ubiegłoroczny wicemistrz Polski) z Warszawy, Robertem Mirkiem z Katowic (ubiegłoroczny mistrz Polski) i Bartoszem Stawińskim z Poznania. Biorąc pod uwagę młody wiek Sławka, zapał do treningów, na które dojeżdża 35 kilometrów w jedną stronę oraz to, że od 2 lat reprezentuje nasz okręg również na Ogólnopolskich Olimpiadach Młodzieży w Sportach Wędkarskich, gdzie jedną z konkurencji jest 3-bój spinningowy – można być spokojnym o dalszy rozwój sportowej kariery Sławka Gruszki w castingu.
            Wydarzeniem mistrzostw było zdobycie przez byłego trenera kadry narodowej Włodzimierza Targosza z okręgu Poznań, trzeciego z rzędu i 9 w karierze tytułu mistrza Polski w 5-boju. W ten sposób Włodek dołączył do elitarnego grona dwóch zawodników, którzy przed nim dokonali tej sztuki. Byli to Ryszard Turski z Krakowa w latach 1958 – 1960 i Jerzy Szymaniak z Poznania w latach 1977 – 1980. Włodek dogonił również przodującego do tej pory samotnie na liście seniorów - zdobywców największej ilości indywidualnych mistrzostw Polski w 5-boju, Jacka Kuzę z okręgu Kielce.
            Do grona wybitnych mistrzów Polski, tj. zdobywców co najmniej dwóch tytułów mistrza Polski w 5-boju lub w wypadku kadetów w 3-boju, dołączył również Michał Sapigórski z okręgu Mazowsze. Po roku przerwy, po raz drugi zdobył on „złoto” w 3-boju kadetów.
            Warty podkreślenia jest również pierwszy w życiu tytuł mistrza Polski juniora Łukasza Sierocińskiego z okręgu Mazowsze. W jego wypadku ten medal jest zupełnie wyjątkowy, gdyż jest pierwszy w ogóle medal tego zawodnika w mistrzostwach Polski i został zdobyty  w ostatnim roku startów Łukasza w kategorii juniorów.
            W kategorii juniorek trzeba wspomnieć o mistrzyni Polski Magdzie Żakowskiej z Wasilkowa, które wreszcie potwierdziła, to co było widać już od kilku lat, tj. że stać ją na rzucanie na mistrzowskim poziomie.
            W zgodnej opinii uczestników 62 Indywidualne Mistrzostwa Polski zostały perfekcyjnie zorganizowane przez okręg opolski PZW, który po raz drugi dostąpił tego zaszczytu (poprzednio w … 1958 roku w Turawie). Doskonałą areną dla zmagań wędkarzy rzutowych okazały się przestronne obiekty Zespołu Rekreacyjno-Sportowego w Gogolinie. Uroczystość otwarcia i zamknięcia mistrzostw zaszczyciły najwyższe władze naszego związku z Prezesem Dionizym Ziemieckim i wiceprezesem Mirosławem Iwańskim na czele, a także przedstawiciele władz samorządowych województwa opolskiego oraz sąsiadujących i rywalizujących ze sobą również w sporcie wędkarskim gmin Gogolin i Krapkowice. Rozpoczęcie mistrzostw uświetnił występ mażoretek z Gogolina, którym akompaniowała orkiestra dęta. Odbyła się również prezentacja wszystkich ekip uczestniczących w mistrzostwach. W czasie uroczystości zamknięcia mistrzostw podtrzymano wywodzącą się z ruchu olimpijskiego tradycję przekazania specjalnej związkowej flagi rzutowych mistrzostw Polski, organizatorowi kolejnych mistrzostw, które odbędą się w 2015 roku w Lublinie. Z rąk Prezesa okręgu Opole Mariana Magdziarza odebrał ją wiceprezes okręgu lubelskiego PZW Krzysztof Krystecki. Wielkie brawa i podziękowania należą się w związku z tym władzom okręgu opolskiego z prezesami Marianem Magdziarzem i Wiesławem Misiem na czele, bezpośredniemu organizatorowi mistrzostw Adamowi Szczygielskiemu oraz Głównej Komisji Sędziowskiej z profesjonalnym jak zawsze Krzysztofem Chwastkiem, z po raz pierwszy i od razu udanie występującym w roli zastępcy sędziego głównego Krzysztofem Gądkiem z okręgu Opole oraz z niezwykle sympatyczną „uczennicą” Krzysztofa Chwastka w obsłudze komputerowej i sekretarskiej zawodów wędkarskich – Agatą Statucką z okręgu Białystok.
            W LXII Indywidualnych Mistrzostwach Polski w wędkarstwie rzutowym wzięło udział 84 zawodników z 14 okręgów PZW. Odnotowaliśmy przy tym dwa powroty po wielu latach. Po raz pierwszy od ponad 20 lat na starcie stanął reprezentant bardzo zasłużonego w historii polskiego wędkarstwa rzutowego okręgu wrocławskiego. Jeszcze dłuższą, bo 35 letnią przerwę mieli reprezentanci okręgu wałbrzyskiego PZW, który zorganizował mistrzostwa Polski w … 1977 roku. Miejmy nadzieję, że reprezentanci tych okręgów na dłużej zagoszczą na listach startowych ogólnopolskich zawodów rzutowych. Martwi natomiast absencja zawodników z dwóch okręgów, które do ubiegłego roku regularnie uczestniczyły w rywalizacji sportowej w castingu. Chodzi tu o okręg tarnobrzeski PZW, który w ubiegłym roku był organizatorem 61 mistrzostw Polski oraz o okręg skierniewicki, który zawody tej rangi zorganizował również niedawno, bo w 2010 roku. Należy mieć nadzieję, że widoczny rozwój wędkarstwa rzutowego w Polsce, w tym zwłaszcza w kategoriach młodzieżowych, zachęci do startów w dyscyplinie rzutowej reprezentantów nie tylko ostatnio wymienionych, ale również kolejnych okręgów Polskiego Związku Wędkarskiego.